Kampania formularzy błyskawicznych (z kategorii „Kontakty”) to w wielu przypadkach prawdziwy kombajn i game changer. To taki typ kampanii, który może zapewnić w Meta Ads wyniki, których szukałeś. Wiadomo, nie jest to działanie, które wykorzystasz, sprzedając cukierki B2C, ale w niektórych przypadkach okaże się to prawdziwym zbawieniem. Idealne, gdy chcesz odejść od archaicznego sposobu wydzwaniania do losowych ludzi. Wiąże się jednak z tym sporo zagrożeń, z którymi trzeba się niestety mierzyć. W niektórych przypadkach wykluczą nam sposobność realizowania zadania. I warto wiedzieć, w których przypadkach lepiej się wycofać.
Jest to jeden z rodzajów kampanii stosowanych w Meta Ads (choć nie tylko u nich). Za sprawą tego rozwiązania możecie przygotować akcję, która będzie Wam zapewniać stały napływ kontaktów, a te potencjalnie okażą się Waszymi klientami. System działa obecnie tak sprawnie, że w ramach wiadomości zwrotnej otrzymacie imię, nazwisko, numer telefonu, adres email czy np. region, z którego zgłasza się konkretna osoba. Co więcej, w ostatnim czasie wprowadzono także weryfikację SMS, dzięki czemu nikt nie poda po złości kontaktu do znienawidzonego profesora czy wnuczki. Ogólnie z poziomu menedżera jesteśmy w stanie dodać kilka dodatkowych funkcji: od pytań demograficznych, powiązanych z pracą, aż po takie otwarte, w którym zostawicie otwartą furtkę danej osobie.
Tutaj również poza formularzem tworzycie kreacje, które zdaniem wielu, są obecnie najważniejsze, jak również tekst główny. Nie braknie grupy docelowej i wszystkich ustawień, które mogliście już poznać po prostu z poziomu menedżera reklam.
Cóż, jeśli prowadzicie większość działań B2C (np. kwiaciarnia, sklep z artykułami dziecięcymi), o sukces może być ciężko. Jeśli jednak sprzedajecie szkolenia czy wszelkiej maści dobra klasy premium – cóż, tu już będzie inaczej. Pozyskanie pojedynczego leada (w domyśle formularza), to koszt często od 5 do nawet 50 złotych i więcej. Nie jest to tani biznes, stąd też w grę powinny wchodzić dobra o wysokiej marży. Szkolenie to dobry przykład, ale równie dobrze możecie go próbować w poszukiwaniu klientów (np. agencje), sprzedaży nieruchomości, ubezpieczeń czy po prostu wszelkiej maści usług.
Zdobycie kontaktu nie jest w gruncie rzeczy trudne. Przy dobrej kampanii i stałej optymalizacji, takich kontaktów w skali miesiąca możecie zyskać nawet kilkaset (przy budżecie na poziomie 1000 zł). Tu pojawia się klasyczne pytanie: co z tymi kontaktami robić? Kto się ma nimi opiekować? Jak szybko działać?
Z doświadczenia wiemy już, że współpraca z działem sprzedaży jest kluczowa. Kontakt musi czuć się dobrze zaopiekowany. W natłoku komunikatów, świadomość naszego „spotkania” zaniknie nawet po niecałym dniu. Stąd też kontakt jest tak cenny. Wypada zatem porozumieć się z działem handlowym, nałożyć jasne wytyczne i monitorować proces realizacji. Z punktu widzenia marketera, zbieramy co dzień pliki z danymi (np. w xls) i rozpisujemy je dalej. Monitoring może być przejrzysty, a odpowiedzi z drugiej strony pozwolą nam nanieść odpowiednie modyfikacje, by nie przepalać budżetu na niezainteresowanych klientów.
Formularze błyskawiczne to trudna broszka. I np. w branży nieruchomości nakładają na nas szereg ograniczeń. Przykładowo, ponieważ jest to „kategoria szczególna”, nie możemy korzystać z zawężania wiekowego, co w praktyce oznacza, że nasze reklamy wyświetlane będą 18-letniemu uczniowi i 80-letniemu emerytowi, który kilka chwil wcześniej zobaczył i skomentował reklamę okolicznego bloku. Mając to na uwadze, szansa na „złe wstrzelenie się”, jest bardzo duża. Co gorsza, dziesiątki, jeśli nie setki razy, słyszeliśmy, że:
Wyjaśnienia te z czasem stają się abstrakcyjne, szczególnie, gdy proces formularza rozłożony jest na cztery kolejne strony, które trzeba przejść, przeklikać, wypełnić i zatwierdzić. Problem ten rozwiązuje oczywiście wspomniany już SMS czy późniejsze wdrożenie grup remarketingowych. Niemniej, z poziomu laika jest to zagadnienie szalenie trudne i skomplikowane.
Tu na uwadze trzeba mieć także kwestie RODO, dlatego pamiętajcie, by odpowiednio dbać o przechowywaną bazę i klarownie zaznaczyć odnośnik do polityki prywatności, czego zresztą Meta będzie od nas wymagać.
Kampanie pozyskania formularzy nie są łatwe do agregacji w sposób systemowy. Tutaj piksel Facebooka nie zadziała tak, jakbyśmy tego chcieli. Dlatego współpraca z klientem jest tak ważna.
ROAS w kampaniach tego typu może być najwyższym w Waszej historii, czego zresztą dowodem mogą być sprzedawane z naszym udziałem szkolenia AI. Przy założeniu budżetu na poziomie 10 tysięcy złotych, stosunkowo możliwe wydaje się zyskanie sprzedaży na poziomie 500 tysięcy. W tym przypadku mówimy o zwrocie na poziomie 5000%. Jasne, to dużo, bardzo dużo, ale dzięki tej kampanii to banalne określenie „sky is the limit”, naprawdę może się udać.
Jesteś zainteresowany tematem? W takim razie rozwiniemy go dla Ciebie. Kinga Mak, nasz Senior Social Media Manager, przygotowała tekst, który znajdziesz tutaj.
Radek Górniak
Właściciel