Żegnamy 2025 rok, który z pewnością był dość trudny dla branży. Zmiany wprowadzane przez Google, dalszy rozwój sztucznej inteligencji wymusiły odpowiednie działania ze strony copywriterów, firm zajmujących się pozycjonowaniem. Przed nami kolejne 12 miesięcy, które będą przebiegały pod znakiem reform. Dobrze zatem będzie zastanowić się nad tym, jaki będzie copywriting w 2026 roku, czego lepiej będzie unikać, a na co w szczególności stawiać.

Dalsza ekspansja AI

Od kilku lat jednym z największych zmartwień całej branży jest dynamiczny rozwój sztucznej inteligencji i jej ekspansja. Standardem stało się wykorzystywanie zarówno przez zwykłych copy, jak i korporacje, programów AI do tworzenia treści. Jak mogliśmy to zobaczyć na przykładzie reklamy Coca-Coli, takie działania spotykają się z negatywnym odzewem ze strony widzów, gdyż na chwilę obecną wciąż widać, jak sztucznie to po prostu wygląda na ekranie.

Zupełnie inaczej jednak przedstawia się sytuacja z treścią słowną. Tutaj już ChatGPT czy podobne oprogramowanie jest w stanie tworzyć sensowne zdania, całe teksty, gdzie można mieć nawet wrażenie, że zostały one napisane przez człowieka. A to przecież z każdą chwilą postępuje, jest rozwijane, gdzie algorytmy uczą się jeszcze bardziej. Copywriting w 2026 roku zapowiada się jednak dość interesująco na linii pisarz – komputer, gdyż dostrzeżono, że ten drugi może stać się równorzędnym partnerem.

AI jako przyjaciel, partner

Uważam, że copywriterzy powinni zacząć traktować AI nie jako zagrożenie, a realną formę pomocy. Zacznijmy od tego, że ChatGPT czy Perplexity stanowią świetną bazę wyjściową do tworzenia tekstów. Samemu już od pewnego czasu z nich korzystam, jednak nie w celu generowania treści, a przyspieszenia pracy, szukania pomysłów. Odpowiednie zapytanie pozwala w krótkim czasie otrzymać mniej lub bardziej dokładną odpowiedź, co znacząco przyspiesza nasze samodzielne szukanie tego w Google. Sztuczna inteligencja może nam podpowiedzieć, jaką w oparciu o SEO czy trendy powinien mieć tekst strukturę, długość, co powinno się w nim znaleźć.

AI przedstawia nam zatem szablon, z którego możemy, choć nie musimy skorzystać. W takiej sytuacji oprogramowanie jest naszym partnerem, gdyż nie wykonuje za nas całej pracy, tylko pomaga w tworzeniu tekstów. A jest to niezwykle ważne, gdyż branża zauważyła, iż teksty tworzone przez Chat są często zbyt generyczne, a potrzeba nam więcej autentyczności. AI służyć nam zatem będzie do tworzenia draftów, pokazywania wariantów A/B, dokładnego wyszukiwania informacji, jak i końcowej optymalizacji.

Więcej autentyczności

Nie kończymy tematu sztucznej inteligencji, gdyż to ona stała się źródłem problemy dla wielu firm. Jak już wspomniałem, jak najbardziej konieczne jest korzystanie z Chatu, jednak nie od A do Z. Choć na początku wydawało się to złotym środkiem, odbiorcy są dziś zmęczeni generycznymi tekstami pod algorytm. Programy wypluwają mnóstwo tekstów, ale większość z nich wydaje się taka sama. Brakuje w nich tego jednego ważnego czynnika ludzkiego, jakim są emocje. To właśnie copywriter może o wiele lepiej przedstawić historię, w której liczyć się będzie ludzki ton, realne historie, transparentność, przedstawienie wartości marki. Należy nawiązać kontakt z czytelnikiem, pokazać, że po drugiej stronie także znajduje się człowiek, który rozumie potrzeby odbiorcy, może trafić w jego marzenia, oczekiwania.

Koniec z szablonami

W wielu branżach w 2025 roku Google mocno namieszało w zakresie SEO. Przede wszystkim strony, które bazowały na wzorach dość sporo straciły na znaczeniu w wyszukiwarkach. Powiedzmy, że prowadzisz stronę zajmującą się recenzowaniem banków w Polsce. Każdy tekst tworzysz w oparciu o ten sam schemat – punkt po punkcie. Wygląda to schludnie, jest prostsze w opanowaniu, a też wielu czytelników czytając jeden tekst po drugim, chce czegoś podobnego.

Google ma jednak inne zdanie. System w pewnym sensie nas za to karze. I nie z tego względu, że dla przykładu piszemy o promocjach, lecz xx tekstów na stronie brzmi jak jeden tekst przepisany wiele razy. Nie należy zatem używać tych samych schematów, szablonowych zdań, każdy z tekstów powinien mieć własny, choć nawet w małym stopniu charakter. Koniec z powtarzaniem tej samej kolejności zdań, identyczną długością akapitów. Do tego zalecane jest zmienianie stylu pisania między tekstami, dodawanie własnych przemyśleń, oceny. Dzięki temu nadal możemy tworzyć dokładnie to samo, jednak dla wyszukiwarki nasz tekst będzie brzmiał faktycznie jak napisany przez człowieka, a nie kolejny szablon.

>> Potrzebujesz tekstów wysokiej jakości? Koniecznie napisz do nas! <<

Jaka długość tekstów?

Jeśli chodzi o marketing w 2026 roku, to wielu ekspertów podpowiada, że będzie on zdominowany przez krótkie, bardziej interaktywne treści. Jednak tyczy się to przede wszystkim obecności w mediach społecznościowych. W przypadku artykułów wygląda to już zupełnie inaczej. Ciekawym trendem, o którym przeczytałem, jest powrót do blogowania. Nawet samo AI bazuje nie na tym, co jest w SM, ale właśnie na tekstach publikowanych na stronach i blogach. Zasięg mediów społecznościowych systematycznie spada, a zyskują na wartości właśnie dłuższe treści, które będą generować ruch, sprzedaż przez o wiele dłuższy czas.

To teraz pytanie – jakiej długości powinny być takie teksty w 2026 roku? I tutaj nie mam na to jednoznacznej odpowiedzi. Okazuje się bowiem, że Google już niekoniecznie nagradza autora, stronę za długość. Najbardziej cenione jest to, czy nasz artykuł odpowiada dokładnie na to, czego poszukuje czytelnik, na zadane przez niego pytanie w wyszukiwarce. Musi być on przy tym czytelny, uporządkowany – z nagłówkami, listami, ma pokazać naszą eksperckość i doświadczenie i być wolny od generycznego contentu.

Jeśli krótko i zwięźle przedstawimy informacje w 400 czy 500 słowach, to nie ma żadnego sensu rozciągać tego do 1000+. Dla Google cenniejsze są teksty: krótsze, konkretniejsze, które zawierają to, o czym pisaliśmy wcześniej – ludzki czynnik, doświadczenie.

Personalizacja, strategia

Ostatnią rzeczą, o której chciałbym napisać, jest o wiele większa personalizacja tekstów. Jak wcześniej była mowa o autentyczności, tak teraz o dopasowaniu się pod konkretną grupę odbiorców. Copywriting w 2026 roku cechować się będzie w tym zakresie tworzeniem tekstów dla mikrogrup, konkretnej ścieżki klienta, jego zachowania. Powoli wyczerpuje się pisanie tekstów typowo pod zlecenie. Bardziej w modzie jest odpowiednia komunikacji marki, tworzenie lejków sprzedażowych, UX writingu. Copy musi myśleć nie tylko jako pisarz, twórca, ale także strateg czy marketer.

Podsumowanie

Copywriting w 2026 z pewnością różnić się będzie od tego, z czym mieliśmy do czynienia w kończącym się roku czy w 2024. Sporo opisanych przeze mnie zmian uważam za pozytywne, gdyż służyć będą one ograniczaniu sztucznych, kompletnie niepotrzebnych treści, za co Google coraz mocniej karze. Więcej autentyczności to także szansa na wykazanie się przed klientem i czytelnikiem, że faktycznie wiemy, o czym piszemy. Do tego koniec z ograniczającymi nas ramami, więc lanie wody ustąpi na rzecz skondensowanego, lecz sensownego i pomocnego przekazu.

  • Polubienie się, partnerstwo z AI.
  • Autentyczność w tekstach – bycie ekspertem, człowiekiem rozumiejącym czytelnika.
  • Koniec ze schematami i szablonami.
  • Długość tekstu już nie ma takiego znaczenia – najbardziej liczy się jego zawartość.
  • Odpowiednia strategia marketingowa, personalizacja tekstów.

Michał Strączek

Senior Copywriter

Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.